Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tosia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tosia. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 maja 2015

Za siedmioma górami...


Siedmioma rzekami, za siedmioma ziemniakami...?! No oczywiście, że ziemniakami! W końcu blisko nam do Pyrlandii (Poznania), więc dziś obiad coś na szybko :) Od razu wyjaśniam, nie będą to pyry z gzikiem (chociaż jesteśmy ich fankami), ale ziemniak też będzie odgrywał dziś główną rolę. 


Tosia nie była nigdy typem ''niejadka", od malucha nie było problemu z owocami i warzywami, a najlepszą przekąską na spacerze czy w domu były różnego rodzaju placuszki - głównie słone, moje dziecko jest chyba dziwne, bo nie przepada za naleśnikami, racuchami, pancake'ami (nie wiem po kim to ma!), a dla mnie to była wielka wygoda i często forma czyszczenia lodówki! 



piątek, 27 marca 2015

Na przełamanie pierwszych lodów... Kruche ciasteczka!

Tosia w czerwcu skończy 3 lata i uwierzcie mi, jako Mały Człowiek ma nadmiar pomysłów, a tym bardziej sił na ich zrealizowanie. Jej zasoby energetyczne na pewno pozwoliły na oświetlenie przynajmniej kuchni! A to właśnie tam spędzamy dużo czasu, razem przygotowujemy dla siebie śniadanie, wspólnie gotujemy obiady, i szykujemy kolacje, nie zapominajmy też o deserach! 

Z czym Wam się kojarzy Wasz wymarzony dom? Mój idealny dom wciąż się zmienia, ale wiem jedno! Chce, żeby pachniało w nim przyprawami i jeszcze ciepłymi wypiekami prosto z pieca. A widząc zaangażowanie mojej córki w kuchni, nie potrzebuje lepszej motywacji. Jeśli chcecie chwilę odpocząć i popuścić wodzę fantazji, polecam wspólne przygotowanie kruchych ciasteczek. Dziecko rozwija swoją wyobraźnię i zdolności manualne (czy jest coś lepszego niż rozwałkowywanie ciasta? Tak! Wycinanie z niego wszelkich kształtów!), poznaje również kolory, smaki i proporcje.